poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Pielęgnacja suchej skóry: nie tylko kosmetyki!





Cześć!

Jak wiele czasu poświęcasz sobie każdego dnia? Dbasz o rodzinę, dom, pracujesz... i bardzo dobrze! Tylko nie zapominaj, że w nierównej walce z płynącym czasem i- jeśli masz hashimoto czy inną dolegliwość- z chorobą, dobrze byś znalazła moment na zadbanie o zdrowie i kondycję :)

Która z nas tego nie zna? Skóra sucha jak wiór, zwłaszcza na nogach, w okolicy łokci, na ramionach... reklamy środków do pielęgnacji suchej skóry to częsty widok w telewizji. 

Używanie kosmetyków typu kremy, balsamy, mleczka- to na pewno część sukcesu w radzeniu sobie z problemem przesuszonej wiecznie skóry.  Ale to nie wszystko. Samo użycie kosmetyku to jeszcze nie koniec. Jak wzmóc skuteczność stosowanych przez nas specyfików?

Jakiś czas temu czytałam na kilku blogach i innych stronach internetowych o masażu szczotką.Masaż najlepiej wykonywać na sucho, szczotką właściwie dowolną, taką, by nam nie zrobiła krzywdy ale też niekoniecznie super miękkiej. Podobno najbardziej optymalny jest taki zabieg rano, kiedy się obudzimy i leżymy jeszcze w łóżku. Jednak każda pora dnia nada się na taki pielęgnacyjny rytuał :)

Masaż wykonuje się najczęściej kolistymi ruchami w kierunku serca. Do takiego masażu nadaje się skóra dolnych partii ciała, a także na przykład ramiona. Podobno już niekoniecznie dekolt, gdzie nasza skóra jest znacznie delikatniejsza. 

Po takim zabiegu, którego czas trwania zależy wyłącznie od nas samych (jednak najlepiej, by to było chociaż 10 minut) warto zaaplikować na skórę ulubiony kosmetyk. Tutaj też dobrze jest poświęcić kilka minut aby dobrze go rozprowadzić, wmasować lub wklepać. 

Skóra odwdzięcza się nam już po pierwszym takim masażu. Jest dużo bardziej miękka, świetnie wchłania wszelkie balsamy i kremy. Jest gładka i bardziej napięta. 

O czym jeszcze warto pamiętać, by cieszyć się nawilżoną skórą? Ważne jest picie wody! To banał, ale czy czasem nie łapiecie się na tym, że minął dzień, a Wy wypiłyście raptem kubek kawy, trochę soku i herbatę? No właśnie. Starajmy się wyrobić w sobie nawyk picia około dwóch litrów wody dziennie. Pomaga w tym budzik, znaczenie poziomu wody w butelce z dopiskiem np. czarnym flamastrem na butelce, do której godziny chcecie wypić daną jej ilość i inne metody. Wybierzcie najlepszą dla siebie! :)





Stan skóry poprawia też aktywność fizyczna. Ma ona zbawienny wpływ na więcej rzeczy, choćby na zdrowie, kondycję, samopoczucie, ale w kontekście tego konkretnego tematu- również na skórę. Jak dobrać aktywność fizyczną gdy masz hashimoto? Podsuwam Ci ten artykuł :) 

http://strongerthanhashi.blogspot.com/2016/04/wiosna-zaczynamy-sie-wiecej-ruszac-jak.html 

Dziś dostałam prezent od Przyjaciółki- kilka kosmetyków naturalnych. Na zdjęcie załapał się też balsam z firmy Balea, który przywiozłam sobie z ubiegłorocznych wakacji. Będą jak znalazł do opisanych tu dziś przeze mnie zabiegów kosmetycznych! :) Dam znać po około miesiącu, jak się sprawdziły :) Czy będą godne polecenia? 



Dajcie znać jakie są Wasze rytuały pielęgnacyjne! Zapraszam do przetestowania metody szczotkowania na sucho. Może się wydawać, że trochę to czasochłonne, ale można taki masaż wykonywać, kiedy siedzimy przed telewizorem, rozmawiamy przez telefon czy podczas innych codziennych czynności. W końcu to tylko jakieś 15 minut :)

Trzymajcie się zdrowo! 

Do zobaczenia! ;)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz