sobota, 16 kwietnia 2016

Co tu jeść, gdy się jest na protokole autoimmunologicznym?





Cześć!

 

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie na temat żywienia w chorobie H. część 1, wpadłam na pomysł aby opisać bardziej szczegółowo, jak jeść gdy macie potrzebę stosować protokół autoimmunologiczny.

Ja sama nigdy go nie stosowałam, bo przerażała mnie liczba produktów, których nie mogłabym jeść. Jednak ponieważ i tak odrzuciłam już gluten, a do tego od bardzo niedawna- również nabiał, to myślę że w pewnym stopniu stosuję się do protokołu. Przynajmniej w pewnym sensie. Na razie bowiem nie udało mi się wykluczyć z diety tak zwanych warzyw z rodziny psiankowatych. Uwielbiam pomidory, paprykę, bakłażany i cukinię. 

Ale! Na szczęście protokół można stosować przez pewien czas, niekoniecznie przez całe lata. Dlatego myślę ostatnio nad tym aby go jednak wdrożyć w życie na przykład na 3-6 miesięcy. 


A czy Wy stosujecie protokół? Jak się na nim czujecie? Co jadacie na co dzień? A może chcecie kilka pomysłów, które urozmaiciłyby Wasz jadłospis? 

Oto kilka moich propozycji. Żebyśmy się dobrze rozumieli: pomysły na różne dania podam tutaj własne lub na przykład inspirowane tym, co gdzieś kiedyś przeczytałam. Nie kopiuję co do joty jakichś cudzych przepisów, więc jeśli w moich propozycjach pojawi się na przykład zupa cebulowa- to nie mówcie proszę, że popełniam plagiat :D to, co tu napiszę, gotuję sama w swojej własnej kuchni, zawsze coś modyfikuję i ulepszam pod moją Rodzinę :)

1) Śniadania

  •  koktajl na mleku kokosowym z banana, garści truskawek i kiwi, można dodac łyżeczkę oleju kokosowego 
  • sałatka z wędzonym łososiem na liściach rukoli czy innej ulubionej zieleniny, z kiełkami cebuli, łyżeczką oliwy i opcjonalnie ziarnami owocu granatu
  • koktajl z owoców leśnych z ugotowanym burakiem, na wodzie lub mleku kokosowym
  • czekoladowy mus z awokado (zblendowane awokado z mlekiemkokosowym i gorzką czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej) z dodatkiem malin lub innych owoców
  •    zupa krem z warzyw (tak, na śniadanie też można jeść zupy! :D)
  • sałatka z cienkimi plasterkami bekonu, cząstkami kurczaka upieczonego w przyprawach, na zielenince z kiełkami 
  • krem- budyń z awokado, banana, daktyli posypany wiórkami gorzkiej czekolady
   2) Obiady:

  •  roladki z kurczaka lub indyka nadziewane szpinakiem i czosnkiem, do tego duża porcja buraczków na zimno lub na ciepło
  • puree z batatów z klopsikami  z mięsa mielonego podsmażonymi na maśle klarowanym lub podgotowanymi w wodzie i podsmażony szpinak z czosnkiem
  • warzywna zupa, na przykład krem cebulowy lub marchewkowo- imbirowy z  oliwą lub olejem kokosowym, można podawać z chipsami z bekonu
  • ryba pieczona w przyprawach pod pierzynką z potartej marchewki plus porcja kiszonej kapusty
  •  burger bez pieczywa: podsmażone kotlety z wołowiny lub drobiu z sałatą, awokado cebulą i ogórkiem zielonym
  • ryba pieczona lub smażona na maśle klarowanym z sałatką wielowarzywną i puree z korzenia pietruszki 
  • krewetki smażone na oliwie z czosnkiem, "makaron" z dyni, zieleninka i kiełki  

3) Kolacje:

  • pieczone warzywa: kalafior, czerwona cebula i ugotowany wcześniej burak, polane oliwą i posypane tymiankiem czy innymi ziołami
  • zupy krem
  • kiszonki: ogórki lub kapusta plus ugotowane buraki skropione oliwą i z ziołami
  • kubek mleka kokosowego z kakao i cynamonem oraz daktylami, na ciepło   
  • sałatki warzywne 
  • sałatki owocowe- jeśli służą Ci owoce na kolacje
  • pierś kurczaka z warzywami   

4) Przekąski

  • smoothie z liści szpinaku, jabłka i soku pomarańczowego zmieszanego z wodą
  • frytki z warzyw, np marchwi, selera, pietruszki upieczone z oliwą i ziołami
  • sałatki owocowe
  • smoothie z ananasa i mango lub banana z wodą i opcjonalnie- zieleniną
  • koktajl z mleka kokosowego i truskawek
  • pieczone młode marchewki   
  • surowe warzywa, marchewka, ogórki zielone, rzodkiewki itd 

Jak widać jest trochę opcji, a przecież nie wymieniłam wszystkich możliwych kombinacji. Wiem, że nadal może się to wydać monotonne żywienie. Jednak może uda się komuś wytrwać kilka miesięcy? Jeśli ktoś musi być na protokole- trzeba sobie jakoś radzić. Mam nadzieję że mnie się uda zastosować protokół, jeśli za kilka miesięcy jedzenia bez glutenu i nabiału wyniki mi się nie poprawią. 







Dajcie znać czy ten wpis w ogóle Wam się podoba i przyda :)


Do zobaczenia! 


















 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz